W niedzielne pochmurne angielskie popołudnie, gdy w bluzie i dresie maluję płot, wracam myślami do moich podróży. Lubię te wspomnienia wszystkich pięknych miejsc, które zdążyłam w swoim życiu odwiedzić. Wspominam pyszne jedzenie i totalny luz życia na Jamajce, najdrobniejszy biały piasek  plaż kenijskich, moją ukochaną Barcelonę, górzystą Chorwację, Wenecję jesienną…