Hej.
W poprzednim poście z tego cyklu zadałam Ci 5 pytań, które miały pomóc Ci w poznaniu siebie, swoich zewnętrznych potrzeb i zrozumieniu jak ważne do szczęścia jest nasze zdrowie fizyczne i dbanie o nie. Dzisiaj, zadam Ci kolejnych 5 pytań, dzięki którym będziesz mogła poznać siebie trochę bliżej, dowiedzieć się ,co tak naprawdę robisz dla siebie, dla swojego zdrowia psychicznego.

Wszyscy wiemy jak ważne jest zdrowie, jak należy o nie dbać, nie tylko chodząc regularnie do lekarzy, ale także ćwicząc, odżywiając się zdrowo. Czy równie oczywiste jest dla Ciebie zdrowie psychiczne? Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, w jakim stanie jest Twoja dusza?

  1. Czy nadal się uczysz?
    Nie musisz wcale kończyć kolejnych studiów, czy zapisywać się na następne, dające papierek (czyt. certyfikat, świadectwo, dyplom) szkoły. Bardziej chodzi mi o uczenie się czegoś nowego o świecie, życiu, gotowaniu, pieczeniu ciast, polityce, religii, ludziach itp. Zdobywanie nowych umiejętności, ale przede wszystkim chęć zdobywania wiedzy i takie wewnętrzne pragnienie ciągłego rozwoju. Jest to bardzo ważne z psychicznego punktu rozwoju naszego wnętrza. Tylko poprzez ciekawość świata możemy posiąść wiedzę na tematy, które wydają nam się czasami nie do “ogarnięcia”. Ale kto powiedział, że w wieku 40 lat nie możesz nauczyć się nowego języka, zacząć sama budować meble, czy też nauczyć się grać na pianinie? Bądź głodna mądrości, nowych doświadczeń i próbuj nowych, nieznanych ci do tej pory rzeczy.
  2. Czy masz pasje i je rozwijasz?
    W tym punkcie zastanów się, co lubisz robić w wolnym czasie, co sprawia Ci taką przyjemność, że nie możesz się doczekać kolejnego razu, gdy się tą daną rzeczą zajmiesz. Pasją może być uprawianie ogródka, gotowanie zdrowych posiłków dla swojej rodziny, odkrywanie historii swojego miasta, czy też uwiecznianie na zdjęciach pięknych sytuacji w swoim życiu. Nie musi to być od razu gra na skrzypcach, gra w szachy czy malowanie obrazów. I nie, nie musisz być w tym perfekcyjna. Najważniejsze, że masz taką dziedzinę życia, która sprawia Ci niewypowiedzianą przyjemność, a dzięki której się rozwijasz i relaksujesz jednocześnie. To właśnie nasze pasje w dużej mierze dają nam poczucie spełnienia i sensu w życiu. Jestem przekonana, że każdy ma jakąś pasję. I Ty też “musisz” taką w sobie odkryć, jeśli jeszcze jej nie znasz. Ale by ją odkryć, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie z kolejnego punktu.
  3. Czy znasz siebie samą?
    Jeśli miałabyś opisać siebie w 15 zdaniach (złożonych), określając przy tym co najmniej 20 swoich cech (pozytywnych i negatywnych), czy sprawiłoby Ci to trudność? Mi sprawiło to ogromną trudność, ale dobrnęłam do końca, a okazało się, że napisałam nawet więcej niż sama sobie zaleciłam. Najtrudniej jest zacząć. Bo raczej większość ludzi nie lubi mówić o sobie, prawda? Wypróbuj to ćwiczenie, bądź ze sobą szczera aż do bólu, ale też nie krytykuj się zbyt przesadnie. Staraj się mówić o sobie jak o najlepszej przyjaciółce, która choćby nie wiem co, zawsze powie Ci samą prawdę i tylko prawdę. Zobaczysz, jak wiele możesz się dowiedzieć o sobie samej. I wtedy skup się na rozwijaniu swoich pozytywów i pracuj nad negatywami.
  4. Czy rozmawiasz ze sobą?
    Wewnętrzna rozmowa z samą sobą jest najlepszym sposobem na poznanie siebie także od tej “gorszej” strony. Jak tylko zauważysz, że np. idziesz na skróty, nie chce Ci się, rano wstajesz z grymasem na twarzy, unikasz jakiegoś trudnego tematu lub odkładasz znienawidzone zadanie na kolejne “jutro”, dostrzeż to zachowanie i postaraj się je zrozumieć. Nie krytykuj się, tylko znajdź przyczynę takiego zachowania i walcz z nią. Uwierz mi, nic Ci nie da obwinianie się, zarzucanie się nieprzychylnymi komentarzami, czy karcenie się za bycie słabym. Tak jak w poprzednim punkcie, potraktuj się tak jakby potraktowała Cię Twoja najlepsza przyjaciółka i spróbuj znaleźć sedno danego problemu/zachowania. W ten sposób nauczysz się przestać oceniać swoje zachowania, będziesz je w końcu zauważała i bardzo możliwe, że zaczniesz nad nimi pracować.
  5. Czy spędzasz czas sama ze sobą? 
    Bardzo ważne w utrzymaniu zdrowej relacji z samą sobą jest spędzanie czasu w swoim towarzystwie. Nie mówię, że masz przestać spotykać się ze znajomymi, wręcz przeciwnie. Spróbuj także wygospodarować czas, który poświęcisz jedynie sobie. Może to być podczas kąpieli czy robieniu manicure. Może to również być, do czego Cię gorąco zachęcam, umówienie się ze sobą na kawę, spacer, wyjście do kina czy nawet do restauracji. Tych dwóch ostatnich jeszcze nie wypróbowałam, ale są na mojej liście.

Podsumowując. Myślę, że bardzo dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest poznanie i pokochanie siebie. Wielu ludzi przeżywa swoje życie nie wiedząc nawet, co lubią robić w wolnym czasie.  Tymczasem poznanie nie tylko swoich zewnętrznych potrzeb, ale również tych wewnętrznych sprawia, że możemy zacząć żyć w pełni. Rozmowa ze sobą, która, od kiedy ją stosuję (czyli od około 4 tygodni), pozwoliła mi poznać siebie bardziej niż przez ostatnie 31 lat życia. Zainwestuj w siebie, swoją przyszłość, rozwijaj się, baw się, ucz się, ciężko pracuj, odpoczywaj, zostań swoim przyjacielem. Przestań oczekiwać od świata, a zacznij od siebie. Sama spraw, by Twoje życie na nowo było ekscytujące, ciekawe, kolorowe. Dopóki tego nie zrozumiesz, nie będziesz potrafiła zacząć stawiać czoła wyzwaniom, podejmować ryzyko, dążyć do spełnienia swoich najskrytszych marzeń.

Mi, dojście do takiego momentu w życiu, gdzie siebie samą stawiam na pierwszym miejscu, a dopiero potem męża, mamę, siostrę i resztę rodziny. I wcale nie jest łatwo powiedzieć to na głos, chociaż wiem, że to właśnie z miłości do nich to najpierw JA muszę być szczęśliwa i spełniona, bym mogła dzielić się tym z najbliższymi.
Podrzucam jeszcze link z poprzedniego posta, w razie, gdybyś go jeszcze nie czytała.

Co tak naprawdę robisz dla siebie? …zdrowie fizyczne…

 

 

Mam nadzieję, że spodobał Ci się ten mały cykl “Co tak naprawdę robisz dla siebie”. Nie ukrywam, że tego rodzaju tematy są mi teraz bardzo bliskie i ciągle, systematycznie, kroczek po kroczku zagłębiam się w nie jeszcze bardziej. Jestem pewna, że jeszcze nie raz poruszę je na mojej magnifice. 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz