Całe moje dorosłe życie myślałam, że problem porównywania się z innymi ludźmi mnie nie dotyczy. No bo przecież mam swój rozum, co mi do tego, że ktoś ma więcej, lepiej, szybciej, ładniej. Zawsze uważałam, że trzeba po prostu robić swoje i robić to najlepiej jak się potrafi. Zazdrość z powodu dóbr materialnych, urody czy centymetrów w talii była mi obca. Uważałam to za płytkie i słabe by zawracać tym sobie głowę. Na szczęście nic w moim rozumowaniu się nie zmieniło. Zmieniła się natomiast sama koncepcja porównywania się i o tym chcę dziś do Ciebie napisać.

Pewnego dnia złapałam się na tym, że przeglądając obserwowane przeze mnie konta na Instagramie, zauważyłam, że niemal każde jest “idealne” i lepsze niż moje. Wszystkie zdjęcia są o niebo piękniejsze, “feed” lepiej zorganizowany, życie tych osób takie cudowne. I w jednej chwili zaczęłam się w głos śmiać sama z siebie bo…przecież ja nigdy o to nie dbałam. Co  takiego się ze mną stało? Co miało wpływ na takie pranie mózgu? Śmiałam się dobrą minutę lub dwie, by po tym czasie złapać się za głowę i zrozumieć jaką MOC mają nad nami media społecznościowe.

Zgłębiłam trochę wiedzę w tym kierunku i mogę szczerze powiedzieć, że jest to temat rzeka. Porównywanie się na niektórych może wywrzeć pozytywne skutki, czyli zadziała tutaj Twoja motywacja, chęć stawania się coraz lepszym. Znacznie częściej jednak jest to zachowanie, które ma negatywne- dołujące, demotywujące i szkodzące skutki. Oczywiście, im bardziej jesteś pewna siebie i swojej wartości, tym mniej doskwiera Ci syndrom podglądacza ludzi i marudera, który twierdzi: “jak to jest możliwe, że ona to ma, a ja nie”? Na swoim przykładzie zauważyłam jednak, że to nie jest takie proste.

“Zbyt wielu ludzi przecenia to, kim nie jest i nie docenia tego, kim jest”
MALCOLM S. FORBES

Nawet jeśli znasz swoją wartość i niczyje życie/zdanie/zdjęcie tego nie zmienią, uwierz, musisz być czujna. Ilość perfekcji w wirtualnym świecie jest przerażająca i bardzo łatwo wpaść w wir porównywania się do czyjegoś życia, ciała, ilości “przyjaciół” itp. Jest na to tylko jedno rozwiązanie i lekarstwo, a mianowicie: WŁASNY ROZUM! Niestety nic innego nie wymyślono. Jeśli sama w porę nie zrozumiesz, że porównywanie się do innych jest po prostu złe, nie wiem kto może zmienić Twoje zdanie. Miej jednak na uwadze, że jeśli ciągle porównujesz się do innych:

  • sprawiasz, że masz o sobie coraz gorsze zdanie;
  • coraz mniej dbasz o siebie i swoje potrzeby, bo po co, skoro “ona” i tak ma lepiej, a nawet nie musi się starać;
  • przestajesz być ze sobą, ale także z innymi szczera, a w konsekwencji nie wiesz już kiedy jesteś tą prawdziwą sobą;
  • przestajesz się lubić, a  z czasem tracisz do siebie szacunek;
  • nastrajasz się negatywnie do wszystkiego, co Cię otacza;
  • pomału, ale sukcesywnie zatruwasz swój organizm i stajesz się o wszystko i wszystkich zazdrosna

Porównywanie się do innych jest do bani (czy tak się jeszcze mówi?). Dlatego też, chcę Ci zadać kilka pytań,na które odpowiedzi szczerze zapisz w notatniku. Jeśli czytając je na głos, poczujesz, że jednak nie powinny tak brzmieć, oznacza to zapalającą się nad głową żarówkę ostrzegawczą. To znak, że czas zawrócić na właściwe tory, skupić się na sobie i zacząć być z siebie dumną. Zaczynamy?

  1. Co czujesz widząc piękną dziewczynę na plaży/ulicy/restauracji?
    a) okazujesz pełną zazdrość wynajdując jakąś niedoskonałość (spójrz na te krzywe nogi…)
    b) ignorujesz ją i robisz wszystko, żeby Twój partner jej nie zauważył
    c) sama zwracasz na nią głośno uwagę mówiąc, jakie Polki są piękne!
  2. Oglądając na Instagramie profil osoby, której życie wydaje się być idealne:
    a) przestajesz ją obserwować, żeby zmniejszyć ilość jej obserwowanych, a po cichu i tak zaglądasz
    b) obserwujesz, ale na każdym kroku krytykujesz w komentarzach
    c) obserwujesz i czerpiesz inspirację do dalszego samorozwoju

  3. Czy jesteś zazdrosna o to, że Twoja koleżanka osiąga sukces za sukcesem, a Ty nadal stoisz w miejscu?
    a) mówisz jej, że się cieszysz, a najchętniej wbiłabyś jej nóż w plecy
    b) przestajesz się z nią kolegować
    c) gratulujesz jej kolejnego sukcesu i przy najbliższej okazji pytasz o rady, jak ona to robi?
  4. Czy śmiało i otwarcie, i bez grama jadu umiesz przyznać, że są od Ciebie lepsi w danej dziedzinie? (Tutaj wstaw dziedzinę, z której czujesz się wyjątkowo mocna)
    a) nie chcesz o tym słyszeć
    b) może i są, ale nie w pobliżu
    c) tak, zawsze znajdą się lepsi, co nie znaczy, że ja jestem do niczego

Myślę, że 4 pytania w zupełności wystarczą, żeby uzyskać klarowność swojego postępowania. Wypada mi jeszcze dodać, że znajdą się pewnie tacy ludzie, którym z negatywnymi skutkami porównywania się będzie po prostu dobrze. I to nie dlatego, że nie widzą jaki ma to wpływ na ich życie, relacje i zachowanie. Niektórym jest tak po prostu wygodniej bo przecież każda zmiana, zwłaszcza ta w nas samych wymaga wysiłku, dla niektórych zbyt dużego, by się go podjąć.

“Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu”.
FRITZ PERLS