Jednym z moich niewielu uzależnień są seriale. Muszę również przyznać, że przez ostatnie 10 lat, przedkładam je nad filmy. Lubię, gdy akcja rozkłada się na kilka odcinków danego sezonu, gdy trzeba trochę pogłówkować kto jest czyją ciotką i czy wyniknie z tego kolejny kazirodczy związek. Dzisiaj przedstawiam wam listę 20 ulubionych seriali, czyli subiektywny spis serialomaniaczki.
  1. Luther.
    Wcale nie tak popularny jak Gra o Tron, czy Breaking Bad, chociaż te również znajdują się na mojej liście. Cztery sezony kilkuodcinkowego serialu o angielskim (londyńskim) detektywie, który pomimo prywatnych problemów stara się rozwikłać zagadki i tropi seryjnych morderców, za wszelką cenę chcąc odnaleźć prawdę. Uwielbiam Idrisa Elbę, a także sposób pokazania Londynu jako szarej, brudnej metropolii pełnej szaleńców i morderców. No i muzyka…. No i niesamowita rola Ruth Wilson… Mój zdecydowany nr 1.
    Czytałam również książkę. Mogę jedynie wzdychać na temat tego serialu.
  2. Peaky Blinders
    Kolejny rewelacyjny angielski serial i Cillian Murphy w roli Tommy Shelby`ego- głowy gangsterskiej rodziny z Birmingham, która w latach 20-tych ubiegłego wieku, zaczynając od zakładów bukmacherskich staje się jedną z najgroźniejszych grup przestępczych. Bracia znani są z noszonych przekrzywionych beretów z wszytą żyletką i bezwzględnej walki za rodzinę. Najlepiej oglądać (zresztą jak wszystkie seriale) bez lektora. Teksty, akcent, a nawet sposób poruszania się i bycia głównych bohaterów nie mają sobie równych.
  3. The Fall
    W tym serialu główną rolę gra piękna Gillian Anderson, którą widzimy w zupełnie innej odsłonie. Pewna siebie inspektor Stella Gibson tropi seryjnego mordercę Paula Spectora, ale także próbuje go rozgryźć i zrozumieć jego postępowanie. Paul Spector pokazuje dwie zupełnie różne twarze: wspaniałego ojca i męża oraz bezwzględnego mordercę. Jeśli zależałoby to ode mnie, to zmieniłabym aktora grającego Paula. Niestety nie za bardzo wpisuje się w moje “kanona” psychopaty.

  4. Penny Dreadful
    to serial zupełnie z innej bajki. Uwielbiam dramaty, thrillery, kryminały. Ten jednak jest zupełnie inny, mimo to jeden z moich ulubionych. Myślę, że to nie tylko zasługa fabuły, tematyki sił nadprzyrodzonych i walki dobra ze złem, ale też wspaniale zagranej roli Vanessy Ives, czyli Evy Green. Bez niej ten serial nie byłby nawet w połowie tak dobry.

  5. Vikingowie
    Męskość, walka o przetrwanie, dążenie do władzy i szalony, nieobliczalny Ragnar Lothbrok, który chce podbić świat. Podoba mi się ten barbarzyński, pogański świat, gdzie wszystko jest takie surowe, kobiety piękne i potrafiące walczyć o rodzinę, siebie i swoje szczęście. Nie do końca podobał mi się jedynie ostatni sezon. Czasami producenci powinni skończyć serial w miejscu, gdzie widz ma delikatne poczucie niedosytu.

  6. Shameless wersja amerykańska
    Nie wiem sama czemu, ale nie lubię jak angielskojęzyczne tytuły seriali są tłumaczone na polski. W tym wypadku shameless występuje jako “Niepokorni”- w ogóle nie pasuje…. Nieprzewidywalność bohaterów, brud, bieda i życie w najgorszej dzielnicy Chicago, a do tego ojciec alkoholik i matka, która porzuciła 5-cioro dzieci bo przeszła jej ochota na wychowywanie rodziny. Taki opis wstępny nie budzi zbyt pozytywnych emocji. Historia tej patologicznej rodziny, sposoby na poradzenie sobie w najcięższych sytuacjach i ich niesamowita skłonność do popadania w kolejne kłopoty jest zabawna, ale czasami aż odpychająca. Regularnie wracam do tego serialu jak tylko się pojawia kolejny sezon i mimo, że było ich już aż 8, nigdy nie mam dość rodziny Gallagherów.

  7. Tabu
    To jedna z nowszych “zdobyczy” serialowych. Ponownie złe moce, źli ludzie, dążenie do osiągnięcia celu po trupach, ale też poznawanie głównego bohatera, jego tajemniczość, stopniowo budowane napięcie, a nade wszystko…Tom Hardy… Czy muszę jeszcze coś więcej mówić? Uwielbiam go i tyle..

  8. House of Cards
    i niesamowita rola Kevina Spacey jako Franka Underwooda, który, znowu, po trupach dąży do objęcia stanowiska Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Gierki, groźby i podstępy, do których uciekają się Underwoodowie, żeby tylko osiągnąć zamierzony cel są kwintesencją tego serialu. Ja jednak uwielbiam go ze względu na rolę Claire (Robin Wright)- kobiety silnej, pięknej, pewnej siebie, a jednak samotnej i smutnej. Bardzo podobają mi się takie kobiety, jednak jest w nich coś strasznego i nieprzewidywalnego.

  9. Tudorowie
    W bardzo przystępny i interesujący sposób przedstawiona jest historia jednego z największych angielskich władców: Henryka VIII. Jego uwielbienie dla kobiet, jedzenia i picia sprowadziły na niego sporo problemów i były wynikiem rozłamu w kościele rzymskokatolickim.

  10. The Missing
    W obu sezonach ogromna tragedia rodzin, którym zaginęły dzieci. Dramat rodziców, desperacja w próbach ich odnalezienia i próba odkrycia tajemnicy i osiągnięcia spokoju ducha poprzez odnalezienie prawdy. Naprawdę dobry serial. Mam nadzieję, że będzie trzeci sezon.

I oto 10 moich ulubieńców serialowych. A Ty, oglądałaś któryś z nich? Naprawdę nie było łatwo wybrać pierwszą 10 bo mam ich zdecydowanie więcej. Oto kolejna 10-tka.
11. Broadchurch
12. OJ Simson vs Ludzie
13. Homeland
14. Narcos
15. Detektywi
16. Modern Family
17. Hannibal
18. Dexter
19. Breaking Bad
20. Boss
21. Californication

Spokojnie mogłabym dodać kolejne 20 seriali, ale na razie zostańmy przy pierwszej 20-stce. A jakie są Twoje ulubione seriale? Wolisz kryminały czy komedie?

Zapisz

Zapisz