Mój długi urlop trwa w najlepsze. Po tygodniu spędzonym z rodziną w Polsce (udało mi się zrealizować wszystkie punkty z mojej listy zadań i odwiedzić wszystkich lekarzy), i kolejnym z rodzinką, tym razem już u mnie, pełną parą zabieram się za realizowanie moich zadań i postanowień. Lista zdaje się nie mieć końca, a ja ciągle dopisuję nowe punkty.
Nie ma co zwlekać, tym bardziej, że już za chwilę czeka mnie kolejny wyjazd, a co się z tym wiąże…kolejne pakowanie, które nie straszne mi od momentu, gdy korzystam z mojego plannera pakowania. Jeśli jeszcze go nie widzieliście, koniecznie zajrzyjcie. Od kilku dni znajdziecie go również na głównej stronie magnifiki.

Tym razem, wspólny czas z mężem zamierzamy spędzić zwiedzając…Polskę. Byliśmy już w wielu miejscach na świecie, ale ostatnio coraz bardziej odczuwamy niedosyt własnego kraju. Dlatego też w ciągu 6 dni zamierzamy odwiedzić Kraków, Wrocław i Poznań. Już nie mogę się doczekać, tym bardziej, że jeszcze w tych miastach nigdy nie byłam. Jeśli znacie ciekawe miejsca do zobaczenia, zwiedzenia, czy też restauracje godne polecenia, koniecznie dajcie znać. Wszelkie ciekawostki mile widziane.

Tymczasem dziś mam dla was krótki wpis o tym jak zwolnić, gdy cały świat wymaga od nas pracy na pełnych obrotach.
Otóż. Będąc już na urlopie, zorientowałam się, że wstaję raniutko (tak jak zaplanowałam) i nie wiadomo dokąd, ciągle się spieszę… Szybko się rozciągam, robię makijaż, szybko wchodzę na pełne obroty, nie robiąc tak naprawdę za wiele dla samej siebie. Kiedyś nie zwróciłabym na to zbyt dużej uwagi, ale bycie uważnym polega również  na zauważaniu popełnianych błędów. Kiedyś cieszyłabym się, że o 7.30 jestem już umalowana, ubrana, w domu posprzątane, a na stole czeka już śniadanie. Obecnie wyczuwam w tym zachowaniu chęć bycia tak super zorganizowaną, że zaczynam zapominać cieszyć się wykonywaniem tych poszczególnych czynności. Dlatego obiecuję sobie samej poprawę, a was zostawiam z listą czynności, które warto robić i przestać robić, by cieszyć się z każdego dnia.

  1. Pobudka– 5 minut spędzone na spokojnym, świadomym wybudzeniu się ze snu, przejściu ze świata snów do realnego pozwoli na rozpoczęcie nowego dnia z pełną świadomością nadchodzących wydarzeń. Jeśli jeszcze tego nie robisz, pomyśl o trzech rzeczach, za które jesteś wdzięczna!
  2. Nowy dzień, nowe szanse – pomyśl, jak fajnie jest się obudzić i czuć podekscytowanie tym, co fajnego przyniesie dany dzień. Jakie niespodzianki spotkają Cię dzisiaj w pracy, w domu, co planujesz dziś zrobić na 110%. Przed Tobą nowe wyzwania i tylko od Ciebie zależy, jak je wykorzystasz.
  3. Śniadanie i świadomość wyborów– owsianka na 10 sposobów jest ok, ale czy nie zasługujesz na nagrodę w postaci np. pysznej sałatki owocowej, czy jogurtu z domową granolą? Mnie, sama myśl o śniadaniu wprowadza w bardzo pozytywny nastrój. Tylko bycie tu i teraz, życie teraźniejszością pozwoli nam być w pełni świadomym otaczającego nas świata. Ile razy łapiesz się na tym, że nie pamiętasz jak wyglądał Twój dzień? To  wszystko wina nieuważnego życia, o czym powtarzam w kółko i bez końca.
  4. Pogoda – przyznaj się, czy uzależniasz swoje samopoczucie od tego, czy świeci słońce, czy pada deszcz? Mieszkając w Anglii, zapewne byłabym w 75% czasu nieszczęśliwa i marudna. Zmień nastawienie i pomyśl, ile rzeczy da się zrobić “indoor”. Gry planszowe, karty, ciepła herbata i książka, przytulańce w trakcie oglądania ulubionego serialu. Kiedy jak nie podczas deszczu najlepiej usiąść przed komputerem i napisać trzy posty z rzędu, pouczyć się hiszpańskiego czy też odrobić lekcje? Nie odkładaj życia na lepszą pogodę, nie warto!
  5. Nie odliczaj!– ludzie mają tendencję do ciągłego odliczania i czekania na coś. Oby do piątku,  świąt, urlopu, urodzin. Ja też tak miałam, ale dość tego! Nie można przecież żyć tylko wtedy, gdy dzieje się coś ekscytującego. Sama spraw, że każdy dzień Twojego życia był ciekawy, interesujący i pełen wrażeń, a nie będziesz musiała odkładać bycia szczęśliwym na kiedy indziej.
  6. “Twoje życie zaczyna się, gdy zrozumiesz, że życie masz tylko jedno”.
    Książkę o tym tytule dosłownie wciągnęłam w jedno popołudnie ( na pewno pojawi się w moich ulubieńcach). Tematyka bardzo ważna- dla mnie, ale pisana bardzo lekko i łatwo można przyswoić wiedzę w niej zawartą. Zazdrość, brak samoakceptacji, nieuważne życie, ciągła gonitwa, porównywanie się do innych, to wszystko sprawia, że nie żyjemy w zgodzie z samym sobą, a bardzo często nawet siebie nie znamy. Pobądź sama ze sobą i poznaj swoje potrzeby, ambicje, pasje. Wymagaj przede wszystkim od siebie, ale bądź przy tym dla siebie dobra.

    Jeśli potrzebujecie zainspirować się do prowadzenia bardziej uważnego życia, zapraszam was do tego wpisu.

    5 inspiracji do bycia uważnym

    ZAPAMIĘTAJ

    Zwolnij!
    Zatrzymaj się!
    Doceń to, co masz!

    Ciesz się małymi rzeczami!
    Dbaj o siebie!
    Medytuj!
    Ćwicz!
    Kochaj!
    Bądź szczęśliwa teraz!