Jak to bywa z lutym, zdecydowanie za szybko się skończył. Przemknął mi przez palce niespodziewanie. Już prawie połowa marca, a ja dopiero podsumowuję poprzedni miesiąc. Luty był intensywny.

1.OLEK
Zdążyłam odwiedzić rodzinę w Polsce, a tym samym poznać mojego ulubieńca nr 1. Jest nim… Olek. Najnowszy dodatek do naszej rodziny. I znów muszę przyznać, że się zakochałam.  Wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Nie muszę chyba nic dodawać.

2.  Makijaż permanentny brwi
Podczas pobytu w Polsce udało mi się również odwiedzić moją Gośkę, którą wprost uwielbiam. Ale to nie ona jest moim ulubieńcem (no dobra ona też), a jej usługa. Mianowicie jest to makijaż permanentny brwi, który rozpoczęłam jeszcze w grudniu, a w lutym miałam korektę. Tak wyglądają brwi dosłownie 5 minut po skończeniu pierwszej sesji. Po kilku tygodniach już się zagoiły, wyglądają bardzo naturalnie i zastanawiam się, czemu zwlekałam z tym tak długo…

Natalia 😍Przepiękna o nietuzinkowej urodzie

Opublikowany przez Centrum Estetyczne Małgorzata Muzińska Sobota, 23 grudnia 2017

https://www.facebook.com/pg/centrumestetycznemm

3.  Braun IPL Silk
Kolejny mój ulubieniec, to urządzenie, które sprawia, że zapominam co to depilator, czy maszynka do golenia. Laser do trwałego usuwania owłosienia. Nie ma słów, żebym opisała, jak się cieszę, że go mam. Urządzenie nie należy do najtańszych, ale naprawdę warto go kupić. Pomyśl tylko, że nie musisz się martwić o jakiekolwiek włosy na ciele…

4. Lydia Elise Millen

Bardzo fajny kanał dziewczyny z mojego sąsiedztwa. Trochę lifestylu, mody, urody, kotów i bardzo zdystansowanego podejścia do życia.

5. Piosenka – czy też tak masz, że jak piosenka wpadnie Ci w ucho, to słuchasz jej non stop..? Ja znam już jej każdą nutkę.

Myślałam, że w lutym nie będzie zbyt dużo ulubieńców. A jednak.  Już wiem, że w marcu będzie ich jeszcze więcej.:)