Witam was serdecznie, dzisiaj wyjątkowo bo z Polski Ja cieszę się spotkaniami rodzinnymi, a was zapraszam na kolejnych już ulubieńców miesiąca. Nie da się nie odczuć, jak ten czas szybko leci. Mimo, iż staram się zapisywać wszystko, co ma potencjał znaleźć się na mojej liście ulubieńców, w lipcu jakoś nie mogłam się zdecydować. Po długich rozmyślaniach stworzyłam krótką listę. I są to:

  1. Polskie piosenki, a zwłaszcza:
    Natalii Przybysz, Meli Koteluk i Jimexa. Jakoś tak same palce wpisywały te imiona w wyszukiwarce youtube. Do moich ulubionych należą: Natalia Przybysz-Niebieski, Mela Koteluk -Melodia Ulotna, Jimex – Hip Hop Orchestry, czy też Wojtek Mazolewski feat. Justyna Święs – Organizmy Piękne.
  2. Ralf lub raczej powinnam napisać Ralph bo to angielski piesek.
    9-cio miesięczny troszkę przerośnięty Chihuaha, który ma energii za 5 psów, nie lubi chodzić na spacery, boi się wszystkiego, najlepiej czuje się u człowieka na rękach. Cóż to dla mnie było za wyzwanie, ale…  tęsknię za nim.
  3. Wolne!!!
    Na ten moment czekałam długo. Ostatnie dwa tygodnie w pracy były naprawdę ciężkie i myślałam, że zacznę odliczać minuty do urlopu. Na szczęście się doczekałam. Celebruję każdy wolny dzień, cieszę się tym, że w spokoju, bez pośpiechu mogę nadrabiać zaległości w czytaniu, pisaniu i wielu wielu innych rzeczach. Rewelacyjne uczucie, kiedy wiesz, że do pracy musisz wrócić dopiero… we wrześniu.
  4. Blog mój pierworodny
    Sprawia mi naprawdę ogromną przyjemność praca nad Magnifiką, czy to od strony wizualnej, czy technicznej. Czerpię z tego dużo satysfakcji, a jak widzę w statystykach, że wam również się podoba, to moja motywacja rośnie i serce się raduje.
  5. Treningi.
    Od baaardzo długiego czasu znam się z treningami Ewki i to z nią najczęściej wyciskam siódme poty.  Ostatnio jednak pomyślałam sobie, że spróbuję czegoś nowego. No i wpadłam na GYM BREAK kanał. Fajna alternatywa dla znanych już na pamięć: Skalpel Wyzwanie, Turbo wyzwanie, Extra figura czy treningi z Tomkiem.
    Poniższy trening jest krótki, dlatego wykonuję go dwa razy pod rząd. Znacie? Lubicie?

Nie ma w tym miesiącu żadnych kosmetycznych, czy ubraniowych ulubieńców, a to dlatego, że w lipcu większość czasu cieszyłam się z tego, że nie muszę nosić garnituru i makijażu i 95 % spędziłam  sauté.

A jacy są Wasi ulubieńcy lipca? Mam nadzieję, że każdy może na listę wpisać: słońce i choćby trochę czasu wolnego.

Zapisz

Zapisz